Wyprawa dookoła Dolnego Śląska – finał. 2011-06-10 15:50:27

Niestety wszystko co dobre szybko się kończy, tak jak i nasza wyprawa. Ostatni dzień nie rozpieszczał nas słońcem tylko przywitał rzęsistym prysznicem z nieba. Po obfitym śniadaniu w Zamku Na Skale (www.zameknaskale.com.pl/)wskakujemy na maszyny i ruszamy w kierunku na Złoty Stok (www.kopalniazlota.pl/) przez Lądek Zdrój(www.ladek.pl/). Odcinek pomiędzy Lądkiem a Złotym Stokiem biegnie serpentynami przez Śnieżnicki Park Krajobrazowy. Snujące się w górach mgły sprawiły, że okolica stała się niesamowita, tajemnicza i na swój sposób groźna. Miałem wrażenie, że nagle cofniemy się w czasie i z lasu wyskoczą czarownice i leśne strzygi.  Wyłaniająca się na horyzoncie wieża kościoła w Złotym Stoku przywróciła nas do rzeczywistości. Jadąc teraz już cały czas w dół przecięliśmy Nysę Kłodzką i mijając z prawej strony Wzgórza  Strzelińskie (www.strzelin.pl/) dojechaliśmy do przepięknego opactwa Cystersów w Henrykowie(http://www.henrykow.eu/). Tam przechowywana jest Księga Henrykowska z pierwszym zdaniem zapisanym w języku polskim – „Day, ut ia pobrusa, a ti poziwai” co współcześnie oznacza: Daj, niech ja pomielę na żarnach, a ty odpocznij. Niestety deszcz i mocny wiatr sprawiły, że zrobiło się dosyć chłodno. Zatrzymaliśmy się żeby ubrać na siebie dodatkowe bluzy i zmienić mokre już skarpety. Droga nr 395 przez Strzelin przywiodła nas w porze obiadu z powrotem do Wrocławia. Tym samym zamknęliśmy naszą pętlę dookoła Dolnego Śląska.

Na koniec kilka refleksji i danych technicznych.

W wyprawie wzięły ostatecznie udział dwie maszyny – Suzuki Intruder – 800 cm 3 oraz Herley Dawidson – 1600 cm 3. Przejechaliśmy w sumie ok. 800 km przez 4 dni. Z tankowaniem nie było najmniejszych problemów – ilość stacji jest wystarczająca. Śniadania i kolacje jedliśmy w miejscach noclegu. Specjalne podziękowania dla: Hotelu Interferie z Głogowa(www.glogow.interferie.pl/), Zamku Kliczków (http://kliczkow.com.pl/), Zamku Czocha koło Leśnej (www.zamekczocha.pl), Western City w Ściegnach (http://www.western.com.pl/) oraz Zamku Na Skale w Trzebieszowicach(www.zameknaskale.com.pl/) . Średnio dziennie zużywaliśmy ok. 10 l paliwa na motocykl, Suzuki troszkę mniej, Hary troszkę więcej. Biorąc pod uwagę, że jeździliśmy dosyć krętymi drogami wynik całkiem niezły. Myślę, że wybór lokalnych dróg zamiast szybkich tras był trafny. Zdecydowanie przyjemniej jedzie się gdy na drodze jesteśmy tylko my i przepiękne pejzaże. Niestety zdarzały się odcinki gdzie trzeba było dobrze trzymać kierownicę aby nie wylecieć z drogi ale w ogólnym bilansie było ok. Szczególnie dwie drogi godne są polecenia zarówno ze względu na jakość nawierzchni jak i widoki. To drogi: nr 292 na odcinku od Chobieni do Głogowa – piękna szeroka trasa, wspaniałe pejzaże, samochody prawie tamtędy nie jeżdżą oraz droga nr 350 gładka jak stół od Bolesławca do Kliczkowa – biegnąca przez wspaniałe Bory Dolnośląskie. Inna refleksja która nasunęła mi się podczas podróży to, że bardzo często spotykaliśmy znaki tras rowerowych których mamy na Dolny Śląsku dosyć dużo. Ile dokładnie będziemy wiedzieli jeszcze w tym miesiącu ponieważ trwa inwentaryzacja tras turystycznych prowadzona przez Dolnośląską Organizację Turystyczną.

Wiele osób zapyta pewnie czy objechaliśmy cały Dolny Śląsk? Nie –  objechaliśmy zaledwie jedną dziesiątą tego co jest warte zobaczenia i dotknięcia w naszym rejonie. Dzięki bogatej historii Dolny Śląsk jest miejscem niesamowitym i pełnym tajemnic. Jak go zwiedzać? Samochodem a może rowerem ? W każdy możliwy sposób – samochodem, motocyklem, pociągiem, autobusem, kajakiem, rowerem a nawet na pieszo. Z Jakubowa zaczyna się przecież dolnośląski odcinek szlaku pielgrzymkowego św. Jakuba do Santiago de Compostela. 

Na naszej trasie przejechaliśmy przez następujące miejscowości:

Wrocław, Zawonia, Krośnice, Milicz, Żmigród, Wińsko, Jemielno, Chobienia, Głogów, Jerzmanowa, Jakubów, Przemków, Chocianów, Chojnów, Złotoryja, Lwówek Śląski, Bolesławiec, Kliczków, Nowogrodziec, Lubań, Leśna, Mirsk, Stara kamienica, Jelenia Góra, Ściegny, Kowary, Kamienna Góra, Krzeszów, Chełmsko Śląskie, Mieroszów, Boguszów Gorce, Głuszyca, Nowa Ruda, Srebrna Góra, Bardo, Kłodzko, Trzebieszowice, Lądek Zdrój, Złoty Stok, Kamieniec Ząbkowicki, Ziębice, Henryków, Strzelin.

W tytule tej relacji pojawiło się słowo „finał”. Miałem na myśli oczywiście tylko tą wyprawę. Kolejna już niedługo. Tym razem innym środkiem transportu i w inne równie ciekawe miejsca….

Pozdrawiam

Rajmund Jacek Papiernik

 

skomentuj (0)

Wyprawy dookoła Dolnego Śląska dzień trzeci 2011-06-09 11:34:59

Poranek w Zamku Czocha www.zamekczocha.pl powitał mnie świergoleniem ptaków i pięknym błękitem nieba. Po smacznym śniadanku z pysznymi świeżymi bułeczkami wyruszamy w kierunku Jeleniej Góry www.jeleniagora.pl na spotkanie  z Prezydentem miasta, przedstawicielami starostwa powiatowego i Panią Kasią ze znanej firmy lotniczej. Porozmawiamy o promocji Dolnego Śląska w świecie. Odcinek pomiędzy zamkiem a Jelenią Górą pokonujemy krętymi, lecz malowniczymi  drogami przez Mirsk(http://mirsk.pl/pl/article/115) i Starą Kamienicę. Wyjeżdżając z Jeleniej Góry złapał nas niewielki deszcz, lecz na tyle nieprzyjemny, że postanowiliśmy przeczekać w barze na stacji benzynowej w Miłkowie przy zjeździe na Kowary(www.park-miniatur.com). Po godzinie deszcz przestaje padać,  przez Kowary i Kamienną Górę docieramy do Krzeszowa (www.opactwo.eu). Kilka chwil w  barokowym zespole pocysterskim zwanym Perłą Śląskiego Baroku i na siodła. W Chełmsku Śląskim zastanawiamy się przez chwilę, stojąc obok Domów Tkaczy skąd mamy tyle niesamowitych atrakcji w naszym regionie(http://www.chelmskoslaskie.pl/atrakcje.htm). Bardzo ciekawy i malowniczy jest nasz kolejny odcinek trasy do Mieroszowa(http://www.mieroszow.pl/it/index.htm). Zatrzymujemy się na sekundę aby nacieszyć oko widokami na mijaną właśnie kotlinę. Do Głuszycy przebijamy się przez Park Krajobrazowy Sudetów Wałbrzyskich(http://www.gluszyca.pl/pl/1/). Na wąskich drogach z trudem mijamy się z napotkanymi sporadycznie samochodami. Po raz kolejny przekonuję się o słuszności naszego wyboru omijania ruchliwych tras. Jadąc kolejny odcinek z Głuszycy do Srebrnej Góry ocieramy się o Park Krajobrazowy Gór Sowich. Krótki postój i rzut oka na twierdzę w Srebrnej Górze(www.forty.pl). Pogoda zachęca do przyjazdu wycieczek których mijamy kilka po drodze do twierdzy. W wielu miejscach mijanych po drodze odbywają się różne imprezy – dni miast, turnieje rycerskie w zamkach, niestety czas nie pozwala nam na uczestnictwo. W Bardzie rzut oka na poziom wody w Nysie Kłodzkiej(http://www.bardo.pl/). Przy nowo wybudowanej przystani trwają właśnie przygotowania do spływu. Dwa pontony jeszcze leżą na przyczepie, ale grupa przyjaciół zaczyna się przebierać i pewnie niedługo wyruszą, tak jak my w dalszą drogę. Ponieważ robi się trochę późno a znad horyzontu nadciągają  brzydko wyglądające ciemne chmury postanawiamy tym razem odstąpić od zasady i wskakujemy na krajową ósemkę i przez Kłodzko (www.klodzko.pl)docieramy równo z pierwszymi kroplami deszczu do pięknego Zamku Na Skale (www.zameknaskale.com.pl). Przytulna atmosfera i prysznic sprawiają, że możemy się zrelaksować po kolejnym dniu pełnym wrażeń.

Aby zobaczyć zdjęcia z wyprawy, kliknij na link: Relacja zdjęciowa z wyprawy motocyklowej po Dolnym Śląsku

Tagi: góra, kłodzko, głuszyca, dolny ślask motocykl, jelenia, zamek na skale

skomentuj (0)

Wyprawy dookoła Dolnego Śląska dzień trzeci 2011-06-09 11:34:37

Poranek w Zamku Czocha www.zamekczocha.pl powitał mnie świergoleniem ptaków i pięknym błękitem nieba. Po smacznym śniadanku z pysznymi Świerzymi bułeczkami wyruszamy w kierunku Jeleniej Góry www.jeleniagora.pl na spotkanie  z Prezydentem miasta, przedstawicielami starostwa powiatowego i Panią Kasią ze znanej firmy lotniczej. Porozmawiamy o promocji Dolnego Śląska w świecie. Odcinek pomiędzy zamkiem a Jelenią Górą pokonujemy krętymi, lecz malowniczymi  drogami przez Mirsk(http://mirsk.pl/pl/article/115) i Starą Kamienicę. Wyjeżdżając z Jeleniej Góry złapał nas niewielki deszcz, lecz na tyle nieprzyjemny, że postanowiliśmy przeczekać w barze na stacji benzynowej w Miłkowie przy zjeździe na Kowary(www.park-miniatur.com). Po godzinie deszcz przestaje padać,  przez Kowary i Kamienną Górę docieramy do Krzeszowa (www.opactwo.eu). Kilka chwil w  barokowym zespole pocysterskim zwanym Perłą Śląskiego Baroku i na siodła. W Chełmsku Śląskim zastanawiamy się przez chwilę, stojąc obok Domów Tkaczy skąd mamy tyle niesamowitych atrakcji w naszym regionie(http://www.chelmskoslaskie.pl/atrakcje.htm). Bardzo ciekawy i malowniczy jest nasz kolejny odcinek trasy do Mieroszowa(http://www.mieroszow.pl/it/index.htm). Zatrzymujemy się na sekundę aby nacieszyć oko widokami na mijaną właśnie kotlinę. Do Głuszycy przebijamy się przez Park Krajobrazowy Sudetów Wałbrzyskich(http://www.gluszyca.pl/pl/1/). Na wąskich drogach z trudem mijamy się z napotkanymi sporadycznie samochodami. Po raz kolejny przekonuję się o słuszności naszego wyboru omijania ruchliwych tras. Jadąc kolejny odcinek z Głuszycy do Srebrnej Góry ocieramy się o Park Krajobrazowy Gór Sowich. Krótki postój i rzut oka na twierdzę w Srebrnej Górze(www.forty.pl). Pogoda zachęca do przyjazdu wycieczek których mijamy kilka po drodze do twierdzy. W wielu miejscach mijanych po drodze odbywają się różne imprezy – dni miast, turnieje rycerskie w zamkach, niestety czas nie pozwala nam na uczestnictwo. W Bardzie rzut oka na poziom wody w Nysie Kłodzkiej(http://www.bardo.pl/). Przy nowo wybudowanej przystani trwają właśnie przygotowania do spływu. Dwa pontony jeszcze leżą na przyczepie, ale grupa przyjaciół zaczyna się przebierać i pewnie niedługo wyruszą, tak jak my w dalszą drogę. Ponieważ robi się trochę późno a znad horyzontu nadciągają  brzydko wyglądające ciemne chmury postanawiamy tym razem odstąpić od zasady i wskakujemy na krajową ósemkę i przez Kłodzko (www.klodzko.pl)docieramy równo z pierwszymi kroplami deszczu do pięknego Zamku Na Skale (www.zameknaskale.com.pl). Przytulna atmosfera i prysznic sprawiają, że możemy się zrelaksować po kolejnym dniu pełnym wrażeń.

Aby zobaczyć zdjęcia z wyprawy, kliknij na link: Relacja zdjęciowa z wyprawy motocyklowej po Dolnym Śląsku

Tagi: góra, kłodzko, głuszyca, dolny ślask motocykl, jelenia, zamek na skale

skomentuj (0)

Wyprawy dookoła Dolnego Śląska dzień trzeci 2011-06-09 11:14:53

Poranek w Zamku Czocha www.zamekczocha.pl powitał mnie świergoleniem ptaków i pięknym błękitem nieba. Po smacznym śniadanku z pysznymi Świerzymi bułeczkami wyruszamy w kierunku Jeleniej Góry www.jeleniagora.pl na spotkanie  z Prezydentem miasta, przedstawicielami starostwa powiatowego i Panią Kasią ze znanej firmy lotniczej. Porozmawiamy o promocji Dolnego Śląska w świecie. Odcinek pomiędzy zamkiem a Jelenią Górą pokonujemy krętymi, lecz malowniczymi  drogami przez Mirsk(http://mirsk.pl/pl/article/115) i Starą Kamienicę. Wyjeżdżając z Jeleniej Góry złapał nas niewielki deszcz, lecz na tyle nieprzyjemny, że postanowiliśmy przeczekać w barze na stacji benzynowej w Miłkowie przy zjeździe na Kowary(www.park-miniatur.com). Po godzinie deszcz przestaje padać,  przez Kowary i Kamienną Górę docieramy do Krzeszowa (www.opactwo.eu). Kilka chwil w  barokowym zespole pocysterskim zwanym Perłą Śląskiego Baroku i na siodła. W Chełmsku Śląskim zastanawiamy się przez chwilę, stojąc obok Domów Tkaczy skąd mamy tyle niesamowitych atrakcji w naszym regionie(http://www.chelmskoslaskie.pl/atrakcje.htm). Bardzo ciekawy i malowniczy jest nasz kolejny odcinek trasy do Mieroszowa(http://www.mieroszow.pl/it/index.htm). Zatrzymujemy się na sekundę aby nacieszyć oko widokami na mijaną właśnie kotlinę. Do Głuszycy przebijamy się przez Park Krajobrazowy Sudetów Wałbrzyskich(http://www.gluszyca.pl/pl/1/). Na wąskich drogach z trudem mijamy się z napotkanymi sporadycznie samochodami. Po raz kolejny przekonuję się o słuszności naszego wyboru omijania ruchliwych tras. Jadąc kolejny odcinek z Głuszycy do Srebrnej Góry ocieramy się o Park Krajobrazowy Gór Sowich. Krótki postój i rzut oka na twierdzę w Srebrnej Górze(www.forty.pl). Pogoda zachęca do przyjazdu wycieczek których mijamy kilka po drodze do twierdzy. W wielu miejscach mijanych po drodze odbywają się różne imprezy – dni miast, turnieje rycerskie w zamkach, niestety czas nie pozwala nam na uczestnictwo. W Bardzie rzut oka na poziom wody w Nysie Kłodzkiej(http://www.bardo.pl/). Przy nowo wybudowanej przystani trwają właśnie przygotowania do spływu. Dwa pontony jeszcze leżą na przyczepie, ale grupa przyjaciół zaczyna się przebierać i pewnie niedługo wyruszą, tak jak my w dalszą drogę. Ponieważ robi się trochę późno a znad horyzontu nadciągają  brzydko wyglądające ciemne chmury postanawiamy tym razem odstąpić od zasady i wskakujemy na krajową ósemkę i przez Kłodzko (www.klodzko.pl)docieramy równo z pierwszymi kroplami deszczu do pięknego Zamku Na Skale (www.zameknaskale.com.pl). Przytulna atmosfera i prysznic sprawiają, że możemy się zrelaksować po kolejnym dniu pełnym wrażeń.

Aby zobaczyć zdjęcia z wyprawy, kliknij na link: Relacja zdjęciowa z wyprawy motocyklowej po Dolnym Śląsku

Tagi: góra, kłodzko, głuszyca, dolny ślask motocykl, jelenia, zamek na skale

skomentuj (0)

Wyprawy dookoła Dolnego Śląska dzień trzeci 2011-06-09 11:11:34

Poranek w Zamku Czocha www.zamekczocha.pl powitał mnie świergoleniem ptaków i pięknym błękitem nieba. Po smacznym śniadanku z pysznymi Świerzymi bułeczkami wyruszamy w kierunku Jeleniej Góry www.jeleniagora.pl na spotkanie  z Prezydentem miasta, przedstawicielami starostwa powiatowego i Panią Kasią ze znanej firmy lotniczej. Porozmawiamy o promocji Dolnego Śląska w świecie. Odcinek pomiędzy zamkiem a Jelenią Górą pokonujemy krętymi, lecz malowniczymi  drogami przez Mirsk(http://mirsk.pl/pl/article/115) i Starą Kamienicę. Wyjeżdżając z Jeleniej Góry złapał nas niewielki deszcz, lecz na tyle nieprzyjemny, że postanowiliśmy przeczekać w barze na stacji benzynowej w Miłkowie przy zjeździe na Kowary(www.park-miniatur.com). Po godzinie deszcz przestaje padać,  przez Kowary i Kamienną Górę docieramy do Krzeszowa (www.opactwo.eu). Kilka chwil w  barokowym zespole pocysterskim zwanym Perłą Śląskiego Baroku i na siodła. W Chełmsku Śląskim zastanawiamy się przez chwilę, stojąc obok Domów Tkaczy skąd mamy tyle niesamowitych atrakcji w naszym regionie(http://www.chelmskoslaskie.pl/atrakcje.htm). Bardzo ciekawy i malowniczy jest nasz kolejny odcinek trasy do Mieroszowa(http://www.mieroszow.pl/it/index.htm). Zatrzymujemy się na sekundę aby nacieszyć oko widokami na mijaną właśnie kotlinę. Do Głuszycy przebijamy się przez Park Krajobrazowy Sudetów Wałbrzyskich(http://www.gluszyca.pl/pl/1/). Na wąskich drogach z trudem mijamy się z napotkanymi sporadycznie samochodami. Po raz kolejny przekonuję się o słuszności naszego wyboru omijania ruchliwych tras. Jadąc kolejny odcinek z Głuszycy do Srebrnej Góry ocieramy się o Park Krajobrazowy Gór Sowich. Krótki postój i rzut oka na twierdzę w Srebrnej Górze(www.forty.pl). Pogoda zachęca do przyjazdu wycieczek których mijamy kilka po drodze do twierdzy. W wielu miejscach mijanych po drodze odbywają się różne imprezy – dni miast, turnieje rycerskie w zamkach, niestety czas nie pozwala nam na uczestnictwo. W Bardzie rzut oka na poziom wody w Nysie Kłodzkiej(http://www.bardo.pl/). Przy nowo wybudowanej przystani trwają właśnie przygotowania do spływu. Dwa pontony jeszcze leżą na przyczepie, ale grupa przyjaciół zaczyna się przebierać i pewnie niedługo wyruszą, tak jak my w dalszą drogę. Ponieważ robi się trochę późno a znad horyzontu nadciągają  brzydko wyglądające ciemne chmury postanawiamy tym razem odstąpić od zasady i wskakujemy na krajową ósemkę i przez Kłodzko (www.klodzko.pl)docieramy równo z pierwszymi kroplami deszczu do pięknego Zamku Na Skale (www.zameknaskale.com.pl). Przytulna atmosfera i prysznic sprawiają, że możemy się zrelaksować po kolejnym dniu pełnym wrażeń.

Aby zobaczyć zdjęcia z wyprawy, kliknij na link: Relacja zdjęciowa z wyprawy motocyklowej po Dolnym Śląsku

Tagi: góra, kłodzko, głuszyca, dolny ślask motocykl, jelenia, zamek na skale

skomentuj (0)

Wyprawy dookoła Dolnego Śląska dzień drugi 2011-06-08 15:35:57

Dotarliśmy już do półmetka naszej ekspedycji. Jak dotąd mamy wiele szczęścia do pogody. Wczoraj i dzisiaj mieliśmy  piękne słońce i niebo upstrzone małymi, niegroźnymi chmurkami. Z Głogowa wyjechaliśmy kilka minut po 8 w kierunku na Przemków. Po drugim dniu odzwyczajam się powoli od widoku samochodów i jeżeli pojawia się jakiś sporadycznie na drodze to zaczyna mi przeszkadzać. To niesamowite uczucie pustki na drogach towarzyszy nam od początku.(i chyba wcale nam to nie przeszkadza) Dobrym wyborem było unikanie dróg krajowych i szybkich tras. Pierwszy krótki postój dzisiaj zaplanowaliśmy w Jakubowie(http://www.bractwoswjakuba.pl/). Tu znajduje się cudowne źródełko. Stąd wyruszają pielgrzymki Europejskim szlakiem pielgrzymkowym do Santiago de Compostela. My wyruszamy w trochę krótszą trasę i przez Przemków, Przemkowski Park Krajobrazowy i Chojnów docieramy do Złotoryi(http://www.zlotoryja.pl/). W tym roku  miasto obchodzi 800 – lecie nadania praw miejskich. Pięknie odrestaurowane centrum zachęca do odwiedzenia. Rynek i okoliczne uliczki niezwykle malowniczo prezentują się w słońcu. Kolejna atrakcja na trasie – Lwówek Śląski (lwowekslaski.pl/ )wita nas czarną chmurą nad głowami. Na szczęście skończyło się na groźbie i deszcz nie spadł. W Lwówku Śląskim Odwiedzamy najstarszy w Polsce browar (http://www.browar-lwowek.com.pl/). Sympatyczna przewodniczka opowiada nam o historii browaru, pokazuje proces produkcji i namawia nas do degustacji niepasteryzowanego piwa. Niestety przed nami jeszcze kilka kilometrów i z żalem odmawiamy. Na obiad zostaliśmy zaproszeni do Zamku Kliczków(www.kliczkow.com.pl). Obieramy kierunek Bolesławiec i Osiecznicę. Niewątpliwie najfajniejszy dla jednośladów odcinek dnia dzisiejszego to droga z Bolesławca do Kliczkowa. Idealnie równy asfalt, dookoła piękne lasy – tylko jechać. Po wspaniałym obiedzie jakaś niewidzialna siła przyciąga nas do leżaków w parku za zamkiem. Drzemka poobiednia mogła by się skończyć pomieszaniem planów. Dlatego mocna kawa w malowniczej kawiarence zamkowej zamiast leżaków musi nam wystarczyć i w drogę. Przez Nowogrodziec i Leśną docieramy na nocleg do niesamowitego Zamku Czocha(www.zamekczocha.pl). Pięknie położony zamek bez wątpienia mógł się opierać najcięższym atakom wroga. Mury, fosy, bramy i inne zabezpieczenia powodują, że nie był łatwym kąskiem do zdobycia. Po zakwaterowaniu odwiedzamy jeszcze pobliską zaporę na Jeziorze Złotnickim. Ostatni punkt programu drugiego dnia wyprawy to  wspaniałe krajobrazy i panorama Karkonoszy z punktu widokowego Augustów w Giebułtowie. Przedsmak kolejnego dnia, ale to już jutro….

skomentuj (0)

Pierwszy etap podróży dookoła Dolnego Śląska za nami. 2011-06-07 15:45:14

 Przejechaliśmy dzisiaj w pełnym słońcu – temperatura momentami przekraczała 30 st.C - ok. 200 km. Okazuje się, że to całkiem fajny i dający dużo ciekawych wrażeń (niemęczący) dystans. Wystartowaliśmy zgodnie z planem kilka minut po godz. 9 z pl. Solnego położonego w samym sercu Wrocławia. Pierwsza ciekawostka tuż za miastem to piękny kompleks Toya Golf. Następnie Dokładnie o 11.00 – unikając dróg krajowych i innych głównych szlaków pełnych tirów - dotarliśmy do miejscowości Krośnice przed Miliczem. Prawie cała trasa biegnie przez lasy lub malutkie wioseczki. Wójt Krośnic Pan Mirosław Drobina przyjął nas bardzo serdecznie i pokazał swoją miejscowość. W Krośnicach znajduje się nowoczesne Centrum Edukacyjno-Turystyczno Sportowe, w skład którego oprócz nowoczesnego kompleksu sportowego wchodzi również Schronisko Młodzieżowe. Miejsce to mimo, że ma status schroniska zaskakuje wysokim poziomem wyposażenia. Wszystkie pokoje są odnowione. Na jego terenie znajduje się również  sala konferencyjna, a dla placówek edukacyjnych organizuje się kompleksowo zielone szkoły.  Co ważne miejsce to dysponuje również wypożyczalnią rowerów, dzięki czemu wybierając się w rejon Stawów Milickich nie trzeba targać za sobą roweru. Można wypożyczyć go na miejscu.   Krośnice mają ambitne plany rozwoju.  Budują właśnie nowy zalew, kolejkę wąskotorową, nowy basen i centrum rekreacyjno sportowe z kortami do tenisa i boiskami do kosza. W Krośnicach znajduje się jeden z dwóch zachowanych egzemplarzy wojskowego samolotu turbośmigłowego „Jak 11”. Nie omieszkaliśmy wspiąć się na skrzydło i spróbować usiąść za sterami – niestety skończyło się tylko na siedzeniu na skrzydle.

Ok. trzynastej wyruszyliśmy w kierunku Milicza a następnie Żmigrodu aż do przeprawy promowej na Odrze w Chobieni. Odcinek ten to niemalże niekończące się lasy poprzecinane stawami i rzeką Baryczą. Jadąc motocyklem uderza w nozdrza zapach zielonego lasu, świeżo ściętych traw albo wilgoci tajemniczych podmokłych terenów.

Prom w Chobieni pomimo, że to tylko kilkadziesiąt metrów przeprawy kursuje co godzinę. Nam udało się dotrzeć na brzeg 7 minut po planowym rejsie. Na szczęście obsługa promu, znajdująca się akurat  po drugiej stronie, podpłynęła i przewiozła nas na drugi brzeg. Ciekawostką jest rodzaj napędu do którego prom wykorzystuje nurt rzeki. Przy ustawieniu promu pod odpowiedni kątem prąd rzeki przepycha go na drugą stronę a obsługa ciągnąc za liny specjalnymi chwytakami pod koniec przeprawy cumuje prom z samochodami i ludźmi.  To stara, wręcz zabytkowa metoda przeprawiania na drugą stronę rzeki, zachowała się już tylko w niewielu miejscach w naszym kraju.

Największe wrażenie zrobił jednak na nas ostatni odcinek dzisiejszego dnia. Odcinek drogi nr 292 z Chobieni do Głogowa. Do głowy przychodzi mi tylko jedno porównanie – Amerykańska 66 Route. Wiem -  to nie te odległości, nie taka legenda, ale wierzcie mi to niesamowity odcinek szerokiej prostej drogi z gładkim asfaltem przecinający aż po horyzont pola i łąki. Momentami nie można uwierzyć, że to nie amerykański step ale nasze dolnośląskie trasy. Jadąc kilka kilometrów nie spotkaliśmy żadnego samochodu. Do tego łąki kwitnące makami i  kwiatami polnymi – to wszystko sprawia, że znajdujemy się na moment w innym świecie.

Późnym popołudniem docieramy do celu dzisiejszego dnia – Głogowa. Po zwiedzeniu odnowionej starówki zatrzymujemy się na noc w Hotelu Interferie. Smaczna obiadokolacja w odnowionej restauracji to smaczne zakończenie dnia.  

Rajmund Jacek Papiernik, Michał Bobowiec

skomentuj (0)

Księga Gości
Zdjęcia z Wyprawy motocyklowej po Dolnym Śląsku
Zdjęcia z Wyprawy motocyklowej po Dolnym Śląsku